Komentarze do: Kule 012. Dodaj komentarz. 23:06. Następne wideo: Kule 013. 720p. Starożytne Artefakty - Kule z Kostaryki i Złote Kapelusze. 720p. Kosmiczne Opow
W różnych rejonach naszej planety odkrywane są niesamowite kamienne kule o potężnych rozmiarach. Jak dotąd nikt nie potrafi jasno wytłumaczyć zjawiska ich po
Ciekawostki. Starożytne kule. Tajemnicze znalezisko w grobowcu w Wielkiej Brytanii. Dwie wypolerowane kamienne kule sprzed około 5500 lat znaleziono w starożytnym grobowcu na wyspie Sanday, na północych wodach Szkocji. Według "Live Science" są one wielkości piłek do baseballu, a podobne artefakty już wcześniej były widziane na
Do tej pory nie wyjaśniono, dlaczego ci młodzi ludzi wybiegli na tęgi mróz na swoją zgubę. Pojawiły się dziesiątki hipotez na temat tragedii – od „człowieka śniegu” aż do upadku rakiety kosmicznej. W odróżnieniu od innych, badacz Władimir Aleksjejewicz Borzenkow uważa, że grupę turystów Diatłowa zgubiły infradźwięki.
Jeziora, skanseny, tajemnicze kamienne kręgi i wiele więcej. Kościerzyna i jej atrakcje Kościerzyna to serce Kaszub, pełne historii i atrakcji. Muzeum
Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd. Ogromne, kamienne kule Diquísa pojawiające się na placach w Kostaryce mogą być postrzegane jako zwykły trend w kształtowaniu krajobrazu, ale w rzeczywistości zaokrąglone kamienie są tajemniczymi artefaktami, które zostały stworzone wiele wieków temu, i to z nieznanych przyczyn. W latach 30-tych XX wieku pracownicy United Fruit Company, zajmujący się oczyszczaniem ziemi w dolinie Diquís w Kostaryce, rozpoczęli wydobywanie dużej liczby prawie idealnie okrągłych kamiennych kul. Największy z tych najwyraźniej sztucznych głazów ma ponad dwa metry średnicy i waży ponad 16 ton. Nikt nie jest pewien, kiedy i jak zostały wykonane, ani z jakiego powodu, ale, zdaniem archeologa z Uniwersytetu Kansas, Johna Hoopsa: "Kamienne kule Diquís na Kostaryce najprawdopodobniej powstały przez zredukowanie okrągłych głazów do kulistego kształtu poprzez połączenie kontrolowanego pękania i kłócia. ”Prawdopodobnie były one wynikiem wymarłej cywilizacji ludzi, która istniała na obszarze Kostaryki między 700 a 1530 rokiem naszej ery. Obecnie praktycznie wszystkie kule zostały zabrane z ich pierwotnych lokalizacji. Wiele z nich to cenne ozdoby trawników w całej Kostaryce. Kolekcja sześciu znajduje się teraz na dziedzińcu Muzeum Narodowego Kostaryki w San Jose. Źródła Okrągłe Głazy Diquís na Kostaryce. Darmowe zdjęcie miejsca Kamienne Kule Diquís. Kamienne Kule Diquís, Kostaryka. Darmowe zdjęcie miejsca Kamienne Kule Diquís. Kamienne Kule Diquís na Kostaryce. Darmowe zdjęcie miejsca Kamienne Kule Diquís. Okrągłe Głazy Diquís, Kostaryka. Darmowe zdjęcie miejsca Kamienne Kule Diquís. Dodaj zdjęcia Adres Unnamed RoadPalmar SurKostaryka
STAROŻYTNY ŚWIAT Dolina dzbanów. Dzięki rozwojowi nauki wiemy dużo, jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że poziom naszej cywilizacji pozostaje na bardzo niskim poziomie, nawet w tej chwili. Świat stanowi dla nas bowiem niezgłębioną zagadkę, nieustannie pojawiają się [Zobacz więcej] ZJAWISKA PARANORMALNE Mothman nazywany także człowiekiem-ćmą to człekokształtna istota, która wedle doniesień świadków pojawiła się po raz pierwszy w USA w Wirginii Zachodniej. Najczęściej widywano ją w okolicach rzeki Ohio River oraz w Point Pleasant. Wedle legend [Zobacz więcej] TAJEMNICZE MIEJSCA ŚWIATA Świat pełen jest miejsc zaskakujących, przerażających, mających swoje mroczne tajemnice. Wierzenia i historie opowiadane przed miejscowych, zdają się jedynie podsycać ciekawość ludzi na całym świecie i zachęcać do poznawania nieznanego, a śmiałków, którzy mierzą się [Zobacz więcej] STAROŻYTNY ŚWIAT Las w Witkowicach, a właściwie nieduży lasek położony na obrzeżach Krakowa, na terenie dawnej wsi Witkowice, kryje w sobie mroczną tajemnicę. A właściwie tak głosi miejscowa legenda i rzekome zaginięcie grupy studentów w październiku 2001 roku. [Zobacz więcej] STAROŻYTNY ŚWIAT Tajemnica Jeziora Bodom stanowi niezwykłą zagadkę kryminalną. To zdecydowanie jedna z najgłośniejszych spraw dotyczących morderstwa, jaką prowadziła fińska policja. Jezioro Bodom jest zbiornikiem wodnym ulokowanym w pięknej scenerii naturalnej, oddalone jest o 28 kilometrów od [Zobacz więcej] STAROŻYTNY ŚWIAT Żmijowe Wały stanowią umocnienie obronne, o którym mało kto słyszał, a swoim rozmachem dorównują Wielkiemu Murowi Chińskiemu. Ich łączna długość, w czasach świetności sięgała 2000 kilometrów. Były wysokie średnio na 6-8 metrów i szerokie na [Zobacz więcej] TAJEMNICZE MIEJSCA ŚWIATA Dolina Czarnego Bambusa to obfitujący w zagadki obszar. Należy on do takich miejsc, których nie rozumiemy i zachodzących w nich zdarzeń nie potrafimy racjonalnie wyjaśnić. Często skrywają się w okolicach mało uczęszczanych przez człowieka, są [Zobacz więcej] STAROŻYTNY ŚWIAT Odkrywanie świata, szczególnie tych jego zakątków, które skrajnie różnią się od tego, co znamy i widujemy na co dzień, może być niezwykle fascynującą przygodą. Warto zwrócić szczególną uwagę na miejsca pozornie mniej znane i nie [Zobacz więcej] STAROŻYTNY ŚWIAT Kamienne kule z Kostaryki odnaleziono w latach 30. ubiegłego wieku w dżungli. Prawie 300 idealnie okrągłych kamiennych kul różniących się wielkością, mających nawet kilka metrów średnicy i ważących nawet kilkanaście ton do dziś intryguje świat [Zobacz więcej] RELIGIA, MAGIA I WIARA Cherubini i serafini to dwa najwyższe z dziewięciu chórów anielskich. Egzystują wokół Boga, pozostając z Nim w relacji najwyższej duchowości, najczystszej miłości i niezmiennego ruchu. W Biblii niewiele dowiadujemy się na ich temat, ale od [Zobacz więcej] STAROŻYTNY ŚWIAT Z pewnością nazwa może zastanawiać, gdyż w pierwszym odruchu może kojarzyć się z czymś zamkniętym. Jest to jednak starożytny nurt wiary, który został zapomniany niejako w sposób całkowicie celowy. Dlaczego? Ponieważ gdy jego wpływy dotarły [Zobacz więcej] TAJEMNICZE MIEJSCA ŚWIATA Diabelski cmentarz na Syberii znajduje się w tajdze na terytorium Krasnojarska. Ten duży obszar, który miejscowi nazywali także „diabelską łąką”, pokrywały liczne szczątkami ptaków, zwierząt i zwęglone gałęzie drzew. Dziś na próżno tutaj szukać bujnej [Zobacz więcej]
Zagadkowe kamienne kule z Kostaryki OD NASZEGO KORESPONDENTA W KOSTARYCE COFNIJMY się w czasie o szesnaście stuleci. Rdzenni mieszkańcy dzisiejszej południowo-zachodniej Kostaryki wyciosali z litego kamienia kule, których średnica waha się od zaledwie dziesięciu centymetrów do blisko dwóch i pół metra. Podziwiającym ich idealną kulistość cisną się na usta pytania: Jak powstały? Jakiemu celowi służyły? Kamienne kule znaleziono w kilku innych krajach — między innymi w Chile, Meksyku i USA. Lecz kostarykańskie bryły z granitu są wyjątkowe; ich na ogół doskonale kulisty kształt i wygładzona powierzchnia to świadectwo zadziwiającego kunsztu. Często znajduje się je w zestawach po 20 lub więcej. Co szczególnie ciekawe, bywają tak ułożone, że tworzą figury geometryczne — na przykład trójkąty, prostokąty albo linie proste — wskazujące niekiedy północny biegun magnetyczny Ziemi. Kilka kul znaleziono w delcie rzeki Diquis, inne na południu, niedaleko miast Palmar Sur, Buenos Aires, Golfito, jak również na północy prowincji Guanacaste oraz w dolinie znajdującej się w jej centrum. Określenie ich wieku znacznie ułatwiły wydobyte wraz z nimi różne inne wyroby. Archeolodzy przypuszczają, że niektóre z zagadkowych kamieni powstały już około 400 roku Najwięcej kul pochodzi z okresu między rokiem 800 a 1200. Na część z nich natrafiono w pobliżu domniemanych zabudowań mieszkalnych lub nieopodal grobów. W ciągu wieków sporo kul zniszczyli ludzie spodziewający się znaleźć w nich ukryte kosztowności. Ale mimo to w katalogu Muzeum Narodowego Kostaryki figuruje aż 130 kamiennych kul. Istnieje też sporo innych, nie ujętych w katalogu. Trudno je policzyć, gdyż niejedną zabrano z pierwotnego miejsca i umieszczono dla ozdoby w obrębie własności prywatnych, na przykład w ogrodzie czy kościele. Z pewnością wiele kul znajduje się jeszcze pod ziemią lub w dżunglach. Jak je kształtowano? To prawdziwa zagadka. Wydaje się, że osiągnięcie takiej precyzji nie było możliwe bez obróbki mechanicznej. Wysokich kwalifikacji ich twórców dowodzą liczne inne rzeźby z tamtego okresu. Ponadto wyroby złotnicze, które powstały około 800 roku poświadczają, że już wtedy miejscowi rzemieślnicy znali tajniki obróbki cieplnej z zastosowaniem wysokich temperatur. Jedna z teorii zakłada, że kształtowanie kul polegało na rozgrzewaniu kamienia do wysokiej temperatury, a następnie ochładzaniu go w celu pozbycia się zewnętrznych warstw. Na koniec być może polerowano bryły piaskiem lub skórą. Zdaniem pewnej uczonej większe kule „stanowią dzieło najlepszych kamieniarzy i są tak idealnie okrągłe, że pomiary średnic za pomocą taśmy mierniczej czy pionu nie wykazują żadnych odchyleń”. Ta precyzja jest świadectwem wiedzy matematycznej i wysokiego poziomu techniki rzeźbienia w kamieniu, dowodzi też używania przez autochtonów jakichś narzędzi. Ale ponieważ prawdopodobnie nie znali oni pisma, brakuje zapisków wyjaśniających stosowane przez nich metody obróbki. Większość kul powstała z odmiany granitu, której najbliższe złoża znajdują się w górach, w odległości 40 — 50 kilometrów od delty rzeki Diquis. W jaki sposób kamieniarze transportowali tak ciężkie głazy? Jeśli kule ciosano w kamieniołomach, trzeba było potem dopilnować, by po drodze nie uległy uszkodzeniu. Czy potrafimy sobie wyobrazić, jak trudnym zadaniem było przemieszczanie czegoś tak ciężkiego na znaczną odległość bez współczesnego sprzętu? A ile właściwie ważą owe kule? Niektóre ponad 16 ton! Jeśli bloki granitu sprowadzano z kamieniołomu przed przystąpieniem do rzeźbienia, to warto pamiętać, że do sporządzenia kuli o średnicy 2,4 metra potrzebny był sześcian o boku 2,7 metra i wadze 24 ton! Przemieszczenie takich kolosów zapewne wymagało zbudowania szerokiej, równej drogi przez gęstą dżunglę. Niełatwe przedsięwzięcie! Inne kule są wyciosane z wapienia muszlowcowo-koralowego, który występuje na wybrzeżu, niedaleko ujścia rzeki Diquis. Nasuwa się przypuszczenie, że materiał ten transportowano rzeką — jakieś 50 kilometrów pod prąd. Pewną liczbę kul znaleziono na Caño, wyspie Oceanu Spokojnego, odległej około 20 kilometrów od brzegu. Nikt nie wie dokładnie, jakiemu celowi służyły te okrągłe kamienie. Może oznaczano nimi wioski albo domy naczelników plemion, stosownie do rangi lub pozycji w hierarchii społecznej. Mogły też być symbolami religijnymi bądź obrzędowymi. Niewykluczone, że dalsze badania archeologiczne pozwolą kiedyś rozwikłać zagadkę kamiennych kul z Kostaryki. [Mapa na stronach 22, 23] [Patrz publikacja] Kostaryka [Prawa własności] Mountain High Maps® Copyright © 1997 Digital Wisdom, Inc. [Ilustracja na stronie 23] Wielkość kuli unaocznia stojąca za nią lokomotywa [Prawa własności] Za uprzejmą zgodą Muzeum Narodowego Kostaryki [Ilustracje na stronie 24] Kolekcja kul na terenie Muzeum Narodowego Kostaryki Największa ze znalezionych dotąd kul — o średnicy 2,6 metra [Prawa własności] Za uprzejmą zgodą Muzeum Narodowego Kostaryki
Strona Główna › Niesamowite › 10 osiągnięć starożytności, których nauka wciąż nie umie wyjaśnić Największe osiągnięcia starożytnego świata | Fot. Marv Watsons Na świecie istnieje wiele niezwykłych, starożytnych artefaktów, których istnienie zadaje kłam powszechnym przekonaniom na temat historii ludzkiej cywilizacji. Te przedmioty są tak bardzo kontrowersyjne, że od lat spierają się o nie naukowcy, badacze i przeciętni ludzie szukający sensacji. Cokolwiek można powiedzieć o wspomnianych artefaktach, jedno nie ulega wątpliwości: ich istnienie jest szokujące i spędza sen z powiek wielu ludziom. Według panującej obecnie wiedzy naukowej, obiekty przedstawione poniżej nie powinny w ogóle istnieć. Jednak istnieją i to jest fakt, któremu nie można zaprzeczyć. W tym artykule przyjrzymy się niektórym z najbardziej niezwykłych artefaktów, jakie dotąd odkryto. Na całym świecie nie ma nic dziwniejszego, jeśli chodzi o archeologiczne świadectwo naszej historii. 1. Tiahuanaco i Puma Punku Tiahuanaco jest największym prekolumbijskim ośrodkiem kultury andyjskiej. Położony jest w pobliżu jeziora Titicaca, w departamencie La Paz w Boliwii, na wysokości 3800 m Puma Punku jest częścią dużego kompleksu świątynnego (bądź monumentalnych budowli o innym przeznaczeniu), który jest częścią Tiahuanaco. Tiahuanaco jest niesamowitym przykładem inżynierii tak monumentalnej, że przyćmiewa nawet pracę Azteków czy Egipcjan. Puma Punku to konstrukcja składająca się z monolitów o złożonym kształcie. Ich wykonanie wymagało zastosowania zaawansowanej technologii, która na chwilę obecną wykracza poza nasze możliwości. Kamienne bloki nie zawierają żadnych śladów dłuta ani innych narzędzi, więc sposób, w jaki zostały ukształtowane, pozostaje tajemnicą. Skrupulatne prace badawcze struktur Puma Punku wykazały niezwykłą technikę, jaką tutaj zastosowano. Kamienne bloki zostały w specjalny sposób ponacinane, a następnie mocowane ze sobą tak, że łączyły się idealnie w trzech wymiarach. Wynik tego jest taki, że starożytne budynki są w stanie wytrzymać trzęsienia ziemi występujące w tamtych rejonach. Wikipedia: "Nad tym, jak ten kompleks reprezentujący nadzwyczaj wysoki poziom zastosowanej technologii oraz wiedzy inżynierskiej, mogła pobudować cywilizacja prekolumbijska, od lat zastanawiają się specjaliści reprezentujący rozmaite dziedziny nauki. Wątpliwości pozostają do dziś". Budulec wykorzystany w Puma Punku pochodzi z dwóch różnych kamieniołomów. Jeden z nich zaopatrywał miejsce budowy w piaskowiec i jest oddalony o około 16 kilometrów. W kamieniołomach znajdują się pozostałości świadczące o produkowaniu bloków o wadze do 400 ton. Drugi kamieniołom znajdował się w odległości około 80 kilometrów, co nasuwa pytanie, w jaki sposób ogromne bloki zostały przetransportowane w czasach, kiedy nie znano ani konia, ani koła. 2. Kamienne kule z Kostaryki Jedną z najdziwniejszych zagadek archeologicznych odkryto w Kostaryce. Począwszy od lat 30-tych XX wieku, odnaleziono setki kamiennych kul wykonanych przez człowieka. Ich średnica waha się od kilku centymetrów do ponad dwóch metrów (największa znaleziona kula ma 2,4 m średnicy i waży około 16 ton). Prawie wszystkie z nich są wykonane z granodiorytu – twardego, magmowego kamienia. Wikipedia: "Wokół kamiennych kul narodziło się wiele mitów, czego powodem jest pozorna doskonałość tychże kul, usytuowanie, w jakim je odnaleziono (wiele było ułożonych w linie, figury geometryczne, a inne były częściowo zakopane w ziemi) oraz ich struktury (niektóre posiadają głębokie bruzdy). Pewne opowieści mówią o schowanym wewnątrz kul złocie (wskutek czego wiele kul zniszczono) oraz o eliksirze, który posiadał ponoć moc powiększania skał. Podobnym opowieściom sprzyja fakt, że kamienne kule stanowią swojego rodzaju tajemnicę archeologiczną, gdyż w wyniku hiszpańskiej kolonizacji zaprzestano ich wytwarzania, a rdzenna ludność nie zostawiła po sobie żadnych jednoznacznych dowodów, potwierdzających słuszność jakiejkolwiek teorii dotyczącej ich przeznaczenia". 3. Trylity w Baalbek Tajemnicze ruiny Baalbek to jedno z wielkich Miejsc Mocy starożytnego świata. Przez tysiące lat sekrety tego miejsca pozostawały ukryte w mroku wielkiej tajemnicy lub były skąpane w sztucznym świetle tworzonym przez tych, którzy próbowali zaoferować ludzkości uproszczone rozwiązanie sekretów Baalbek. Świątynia Jowisza jest jedną z najbardziej imponujących świątyń w Baalbek. Mierzy 88 x 48 metrów i stoi na podium, 13 metrów nad otaczającym terenem i 7 metrów nad dziedzińcem. Prowadzą do niej monumentalne schody. Podium jest jednym z najbardziej niezwykłych osiągnięć technicznych, gdyż zostało zbudowane z jednego z największych w historii ociosanych bloków kamiennych. Po zachodniej stronie podium znajduje się „Trilithon”, grupa trzech ogromnych kamieni o wadze około 800 ton każdy. Niektórzy archeolodzy zapewne pragną, żeby Baalbek został na zawsze pochowany pod ziemią. To właśnie tutaj (w kamieniołomie leżącym przy południowym wjeździe do miasta) znajduje się największy, jak dotąd, obrobiony kamienny blok na świecie – słynny Kamień Południa, leżący w odległości zaledwie dziesięć minut spacerem od Akropolu świątyni. Ten ogromny kamień waży około 1000 ton. 4. Mechanizm z Antykithiry Urządzenie wykonane z brązu i zamknięte w drewnianej obudowie zostało znalezione przez nurków przy śródziemnomorskiej wyspie o nazwie Antykithira, w 1900 roku. Nigdzie indziej nie zachował się podobny instrument, nie znamy więc niczego, choćby odrobinę podobnego w naszej historii. Wręcz przeciwnie. Wszystko, co wiemy o nauce i technologii epoki hellenistycznej, przekonuje nas, że takie urządzenie nie powinno istnieć. Co prawda, wiele greckich urządzeń naukowych, znanych nam z pisemnych opisów, wykazuje dużo matematycznej pomysłowości, ale we wszystkich przypadkach czysto mechaniczne części projektu wydają się stosunkowo prymitywne. Tymczasem mechanizm z Antykithiry jest zupełnie inny. Naukowcy badali go przez dziesięciolecia, ale dopiero po przeprowadzeniu badań z wykorzystaniem zaawansowanych technologicznie narzędzi, jak trójwymiarowa tomografia rentgenowska, mogli w pełni docenić precyzję urządzenia. Dzięki zdobytym w ten sposób informacjom, byli w stanie odtworzyć funkcje mechanizmu z Antykithiry. Okazało się, że urządzenie pozwalało astronomom w II wieku p. n. e. przewidywać ruchy Księżyca i Słońca, wraz z zaćmieniami tych ciał niebieskich. Mogli oni odtworzyć nieprawidłowości w ruchu Księżyca powstałe wskutek jego ruchu po orbicie eliptycznej, a nawet prognozować pozycję znanych wówczas planet Układu Słonecznego. Zadziwia jednak precyzja i złożoność całego mechanizmu. Zdjęcia rentgenowskie pokazały około 30 oddzielnych kół zębatych, co doprowadziło do stwierdzenia, że urządzenie było w rzeczywistości astronomicznym komputerem. Odkrycia naukowców sugerują, że starożytni Grecy dysponowali o wiele bardziej zaawansowaną technologią, niż wcześniej sądzono. To urządzenie jest po prostu niezwykłe, jedyne w swoim rodzaju. Urządzenie zostało pięknie zaprojektowane. Astronomia jest idealna. Sposób, w jaki zaprojektowano mechanizm, po prostu sprawia, że opadają nam szczęki. – Mike Edmunds z Uniwersytetu w Cardiff w Walia, który zajmował się badaniem tego wspaniałego artefaktu 5. Rysunki z Nazca Na pustyni w Peru znajduje się jeden z najbardziej tajemniczych zabytków znanych ludzkości. Są to ogromne, naziemne geoglify, czyli rysunki wykonane metodą nasypową. Rozciągają się one na przestrzeni kilkuset metrów, a oglądane z odpowiedniej wysokości przypominają kształtem zwierzęta (na przykład pająk, kondor) lub figury geometryczne. Starożytne linie mogłyby być, według badaczy, wykonane tylko wówczas, gdyby możliwe było nadzorowanie ich budowy z powietrza. Wiele pokoleń pozostaje zadziwionych, jak te precyzyjne prace mogłyby zostać stworzone na długo przed pierwszym udokumentowanym ludzkim samolotem. Kto je zbudował i jaki był ich cel? Czy te linie pozostawione zostały przez pozaziemską rasę? Czy to takie „starożytne kręgi zbożowe”? A może pasy startowe dla obcych astronautów? Być może są to relikty dawnych pokoleń o wiele bardziej zaawansowanych, niż skłonni jesteśmy przyznać? Pytania się mnożą i wciąż nie znamy na nie odpowiedzi. 6. Śruba niewiadomego pochodzenia To kolejny tajemniczy artefakt z odległej przeszłości, który wydaje się wręcz niewiarygodny. Chodzi o śruby wyryte wewnątrz kamienia. Istnienie tego zaskakującego obiektu zostało ujawnione w 2009 roku, a odnaleziony został w miejscowości Sarakseevo, w pobliżu stolicy Rosji. Początkowo sądzono, że jest to zwykły kamień, dlatego miał zostać wykorzystany na budowie. Okazało się jednak, że kryje w sobie wielką zagadkę. Jak widać na zdjęciu obok, coś jest ukryte wewnątrz kamienia – obiekt nieznanego pochodzenia, przypominający gwint śruby. Kto umieścił śrubę w kamieniu? Jakiemu miała służyć celowi? To jasne, iż jest to obiekt wykonany przez człowieka, ale cel jego istnienia i pochodzenie pozostaje nierozwiązaną zagadką. 7. Genetyczny dysk obcych Niezwykły starożytny dysk może przyczynić się do zmian w podręcznikach historii ludzkości oraz rozwiązać zagadkę naszego pochodzenia. Jest to okrągła płyta, rzeźbiona w lidycie, licząca sobie około 27 centymetrów średnicy i ważąca około 2 kilogramów. Genetyczny Dysk odkryty został w Kolumbii przez profesora Jamie Gutierreza-Lega. Artefakt nie pasuje do żadnej istniejącej kultury prekolumbijskiej. Ustalono jedynie, że pochodzi sprzed ponad 6000 lat i został stworzony przez nieznaną, starożytną cywilizację, która używała obcej nam technologii. Co prawda, datowanie nie jest w tym wypadku zbyt precyzyjne, ale nie to jest najważniejsze. Najbardziej niezwykłe jest to, co znajduje się na dysku. Jest to mianowicie coś w rodzaju informacji genetycznej lub biologicznej, coś co normalnie można zobaczyć tylko za pomocą mikroskopu. Na dysku przedstawiony jest, na przykład, męski plemnik, a także fazy rozwoju ludzkiego płodu. Jak w tamtych czasach można było zobaczyć chociażby plemniki? 8. Sacsayhuamán Sacsayhuamán to kompleks inkaskich kamiennych murów, wzniesionych w pobliżu miasta Cuzco, w Peru, na wysokości ponad 3600 m Budowla składa się z trzech megalitycznych murów w układzie tarasowym – jeden nad drugim, zbudowanych w zygzak, rozciągających się na długości około 400 m. Do budowy ścian użyto ogromnych głazów dostarczonych z kamieniołomów znajdujących się w odległości 15 km, a następnie obrabianych w celu idealnego ich dopasowania bez stosowania zaprawy. Największy użyty kamień waży około 350 ton. Na całym świecie nie ma takich murów jak te. Różnią się one znacznie od Stonehenge, różnią się od piramid Egipcjan i Majów, różnią się od któregokolwiek z innych starożytnych, monolitycznych, kamiennych układów. Naukowcy nie są pewni, jak te wielkie kamienie były transportowane i obrabiane w celu tak doskonałego dopasowania, że nawet źdźbła trawy nie można pomiędzy nie wcisnąć. W dodatku kamiennych bloków nie łączy żaden rodzaj zaprawy murarskiej. Kamienie często łączą się złożonymi i nieregularnymi powierzchniami, które wydają się być kompletnie bez sensu. 9. Stonehenge Oczywiście każdy zna ten kamienny krąg, znajdujący się 13 kilometrów od Salisbury w hrabstwie Wiltshire, w południowej Anglii. Stonehenge to megalityczny pomnik, składający się z trzydziestu kamieni stojących w kręgu (tzw. Sarsens, każdy liczący sobie ponad dziesięć stóp wysokości i ważący 26 ton) oraz z trzydziestu nadproży (6 ton każdy) umieszczonych poziomo na szczycie Sarsens’ów. Istnieje również wewnętrzny krąg, składający się z podobnych kamieni, zbudowanych w podobnym stylu. Stonehenge jest w taki sposób ustawione, że w dniu równonocy i przesileń, wschodzące nad horyzontem słońce wydaje się być idealnie umieszczone pomiędzy lukami megalitów. To zapewne nie jest przypadkiem i prawdopodobnie przyczyniło się do powstaniu opowieści o tajemniczym pochodzeniu Stonehenge. 10. Wielka Piramida w Gizie Na koniec nie możemy nie wspomnieć o najbardziej znanym cudzie starożytnej technologii – wielkiej piramidzie w Egipcie (zwanej także Piramidą Chufu lub Piramidą Cheopsa). Jest to najstarsza i największa z trzech piramid stojących w Gizie, mieście graniczącym z Kairem – stolicą Egiptu. Piramida Cheopsa jest również jedynym z Siedmiu Cudów Starożytnego Świata, który przetrwał w stanie względnie nienaruszonym. Powszechnie uważa się, że piramida została zbudowana jako grobowiec dla króla egipskiego czwartej dynastii Cheopsa i powstała w ciągu 20 lat, około 2560 roku p. n. e. Wielka Piramida była najwyższą na świecie budowlą człowieka przez ponad 3800 lat. Pierwotnie Wielka Piramida była pokryta zewnętrzną warstwą kamieni, które tworzyły gładką powierzchnię. To, co widzimy dzisiaj, jest podstawową strukturą budowli. Niektóre z kamieni stanowiących niegdyś wierzchnią warstwę są nadal widoczne wokół podstawy piramidy. Istnieją różne teorie naukowe (i nie tylko naukowe) odnośnie technik budowy Wielkiej Piramidy. Większość zaakceptowanych teorii opartych jest na założeniu, że Piramida została zbudowana za pomocą drewnianych pali, na których transportowano bloki z kamieniołomów. Niestety ten pomysł wydaje się być mało prawdopodobny, lecz naukowcy nie potrafią przedstawić bardziej realistycznej idei. Kategoria: Niesamowite
Bośnia kryje wiele tajemnic. Znajdują się tam nie tylko domniemane piramidy, lecz odnaleźć też można także wiele tajemniczych kamiennych kul, podobnych do tych, jakie występują w Kostaryce. Tajemnicze twory o nieznanym pochodzeniu pozostają prawdziwym wyzwaniem dla nauki. Jak na razie nikt nie potrafił wyjaśnić pochodzenia ani celu istnienia kamiennych kul. Czy odkrycie podobnych tworów w Bośni może jakoś pomoc w rozwikłaniu zagadki? Philip Coppens Starożytne tajemnice bywają jak nieszczęścia – czasem pojawiają się w parach. Toteż wkrótce po tym, jak w Bośni odkryto domniemaną Dolinę Piramid, znaleziono także inne miejsce, w którym znajdowały się enigmatyczne kamienne kule. Choć uwaga większości skupiła się na budowlach z Visoko, kule nie są wcale mniej interesujące. Należy na początku zauważyć jednak, że kule występują nie tylko na Bałkanach. Pierwsza „tajemnicza” kolekcja kamiennych kul odkryta została w delcie rzeki Diquis w Kostaryce w latach 30-tych XX wieku. Największe z obiektów mierzyły do m. średnicy. Choć odnaleziono ich od tego czasu setki, nikt nie był niestety w stanie wyjaśnić jak powstały, ani jakie mogły mieć znaczenie. W Bośni największa koncentracja kamiennych kul występuje niedaleko miasta Zavidovici, leżącego na północny-zachód od Doliny Piramid (Visoko) i około 100 km od stolicy kraju – Sarajewa. Jedna z kul została przeniesiona na plac jednego z miast w regionie, gdzie zrobiono z niej fontannę. Najwięcej kul znajduje się w Grabie, leżącym w bezpośrednim sąsiedztwie Zavidovici. W niegłębokiej dolinie na obrzeżach wioski znajdują się dziesiątki z nich. Część jest uszkodzona. Jak na razie odnaleziono tam 15 nietkniętych i 20 rozpołowionych kul. Ich wymiary różnią się od 5 cm do 2 metrów. Każda jest wypolerowana i choć uważa się, że są naturalnego pochodzenia, wyglądają na wycięte, obrobione i wypolerowane. Znajdujące się w ich pobliżu kamienie tego samego typu, choć oczywiście nie ruszane ręką człowieka wykazują właściwości bardzo korzystne do ich obróbki, w tym homogeniczne wnętrze, co oznacza, że każda osoba zabierająca się za obróbkę takiego kamienia nie spotka na swej drodze niemiłych przeciwności. Wiele z kamiennych bośniackich kul wykonanych jest z granodiorytu. W Teocaku na północnym-wschodzie Bośni znajduje się 8 kul wykonanych z granitu. Choć istnieją wątpliwości co do tego, czy kul z Zavidovici nie stworzyła przypadkiem natura, te z Teocaku musiały być wykonane ludzką ręką, gdyż natura nie tworzy podobnych kształtów w granicie. Jeśli tak jest, pojawia się możliwość, że i kule z okolic pierwszej miejscowości mogły być wykonane przez ludzi, co potwierdził swą opinią egiptolog dr Aly Barakat. Ale kamienne kule znajdują się także w osadzie Ponikve niedaleko Vares. Jeden z tamtejszych kamieni waży ok. 4 ton. We wsi Ziokuce niedaleko miasta Kakanj odnaleźć można kilka kul, które znajdują się niedaleko kamiennych megalitów, jakie wedle wierzeń miejscowych mają moc uzdrawiającą. Możemy wyliczać dalej. W bibliotece klasztoru Franciszkanów w Kraljevej Sutjeskiej niedaleko Kakanja znajduje się inna mniejsza kamienna kula. Kamienną kulę odkryli również kilka lat temu pracownicy fabryki z Visoko. Jasne jest jednak, że „stolicą” kul jest Grab, w którym natrafić można na kilka legend związanych z kamieniami. Mogą one po części pozwolić odpowiedzieć na związane z nimi pytania. Jedna z legend mówi, że w 1936 roku przyszła powódź. Dzień był ciemny jak noc i padało tak mocno, że rzeki wyszły ze swych koryt. Mówi się, że to właśnie to zdarzenie spowodowało pojawienie się kul, co sugeruje jednocześnie, że znajdowały się kiedyś znacznie wyżej. Widząc kule umieszczone dziś wewnątrz małego potoku dojść można do wniosku, że w legendzie zawiera się część prawdy. Kula z Grabia Jednakże druga z legend, oparta bardziej na intuicyjnych przypuszczeniach, mówi o gościach weselnych, którzy zmienili się w kamienne kule. Nie jest ona zbyt prawdopodobna, choć przypomina legendy z innych miejsc, np. francuskiego Carnac, gdzie megality miały być zmienionymi w kamień ludźmi. Zatem jeśli Bośnia nie dostarcza wyjaśnień odnośnie kamiennych kul, w poszukiwaniu wyjaśnień zwróćmy się w inną stronę. David Hatcher-Childress, amerykański pisarz, nazwał podobne obiekty kulkami bogów, odnosząc się w szczególności do kamieni z Kostaryki. Pierwsze naukowe badania nad nimi przeprowadzono wkrótce po ich odkryciu. Doris Stone – córka pracownika United Fruit Co. opublikowała swój raport w piśmie „American Antiquity”. Zwrócił on uwagę Samuela Lothropa z Muzeum Peabody przy Harvard University. Przybył on w 1948 roku do Kostaryki odnajdując więcej podobnych kul i przeprowadzając na miejscu ich znalezienia wykopaliska, aby móc ustalić ich pochodzenie. Większość z odkrytych przez niego kamieni mierzyła m. średnicy. Jedna z nich została przeniesiona przed budynek w San Jose. Lothrop opublikował ostatecznie swe wniosku w „Archaeology of the Diquís Delta, Costa Rica” w 1963 roku, jednak ich cel, jak i sposób powstania nigdy nie zostały bliżej wyjaśnione. Większość autorów opisuje jedynie ten fenomen, ale nie mierzy się z tajemnicą, nie będąc w stanie dostarczyć dalszych wniosków. Zatem kamienne kule nie są rzadkim zjawiskiem. Podobnie jak w Bośni tak i w Kostaryce ich występowanie nie ogranicza się do jednego miejsca. Odkrywano je w różnych rejonach, w tym na Isla del Cano, a także w Papagayo na Półwyspie Nicoya – 300 km na północ od ujścia Diquis. Poza Bałkanami i Ameryką Środkową, podobne kamienie znajdowano także na Wyspie Wielkanocnej, w Peru oraz w Meksyku. Kule z Visoko Kto gra z nami w kulki? Kamienna kula z Wyspy Wielkanocnej znajduje się w jej północnej część. Okrągły głaz wedle podań używany był przez „panów” wyspy do skupiania swych mentalnych sił, które niczym swego rodzaju soczewka sprawiały, że słynne posągi lewitowały i „chodziły” po wyspie. Oczywiście jest to wysoce fantastyczne założenie. Jeśli podobne rozwiązanie odniesiemy do Bośni i jej kul, nie będzie ono miało większego sensu. Podobnie w Kostaryce, gdzie uważa się, że kamienie zostały wyciosane w kamieniołomie odległym o 48 km. Zwraca to jednak uwagę na to, jaki trud w ich wykonanie musieli włożyć domniemani twórcy. Niemały kłopot sprawiać musiał transport, przy czym miejsce ich przeznaczenia miało zapewne charakter święty. Poszukiwano także specjalnego rodzaju kamienia, gdyż w przeciwnym wypadku użyte zostałyby inne miejscowe materiały. Większość kostarykańskich kul powstała z kamienia zwanego gabbro, przypominającego granit, z którego powstały bośniackie kule. Lothrop i inni sugerowali, że kamienie zostały wyciosane z naturalnych bloków, potem zaś polerowane przy pomocy mniejszych kamieni, mokrego piasku i innych ściernych materiałów, które nadały im połysk. Zauważono także, że po podgrzaniu granodiorytu a następnie jego szybkim ochłodzeniu, cienka warstwa kamienia odpada w postaci płatków. Być może technikę tą wykorzystywano przy nadawaniu kamieniom okrągłego kształtu. Ale interesujący jest nie tylko fakt istnienia, ale także dalszego polerowania kamieni z Bośni i Kostaryki. W Ameryce Środkowej kamienie często umieszczano grupowo – w prostych lub zakrzywionych liniach, być może podobnie jak w przypadku megalitów z Zachodniej Europy. Podobieństwa odnoszą się także do Zavidovici i innych miejsc w Bośni, gdzie kamienie również występują grupowo. Zatem mimo tak interesujących korelacji, jak na razie nie dostarczono wielu odpowiedzi, co do kostarykańskich kamieni. Znajdowano je jednak nad grobami, lecz mimo to ich przeznaczenie pozostaje nieznane. Jeśli miały one pewne związki z ceremonią pochówku, należy przypomnieć sobie historie o martwych gościach weselnych, która łączy się z kulami z Bośni. Mimo odkrycia w Bośni rzekomych piramid, nie istnieje związek między nimi a kulami, za wyjątkiem jednego znaleziska, które zdaje się potwierdzać regułę. Odnajdywano je w wielu miejscach i wniosek, do jakiego można dojść wskazuje, że znajdowały się one w zasięgu kultury Vinca. Trudno jednak powiedzieć, czy są one jej tworem, bowiem nie istnieją metody pozwalające określić ich wiek. Podobne trudności zachodzą w związku z kulami z Kostaryki, choć uważa się, że powstały między rokiem 200 a XV stuleciem naszej ery. Ostatecznie w Zavidovici nie odnaleziono jak dotąd większych ruin, czy zaginionego miasta. To samo odnosi się to Kostaryki, gdzie kule nie oznaczają widocznych związków z cywilizacją. Być może kamienne kule oznaczały oddziaływanie na pewne cechy krajobrazu – jedyny wpływ człowieka na coś, co uważane było za miejsce święte? To oczywiście czyste spekulacje. Tajemnica kamiennych kul nie polega na odnalezieniu odpowiedzi na to, kto wykonał te kule, lub jak to zrobił. Wiadomo, że używając technologii z epoki kamienia, możliwe było ich wycięcie i jak ukazują nam przykłady z Bośni i Kostaryki, położenie dużego nacisku na szczegóły wykończenia. Kule z Visoko Prawdziwą tajemnicą pozostaje to, czemu służyły i co miały oznaczać. Ponieważ znajdowano je w okolicach rzek, były być może ozdobnikami związanymi z ich kultem. Ponadto pojawia się pytanie, dlaczego tworzyły je różne, nie mające ze sobą nic wspólnego cywilizacje. Jedno z wyjaśnień dotyczy ich kształtu. Czy kula nie symbolizuje jaja związanego w pewien sposób z narodzinami lub odradzaniem się? Jeśli tak, może mieć to pewne znaczenie z rytuałami pogrzebowymi, lecz nie ma większych powodów ani dowodów, aby tworzyć podobne wnioski. W ten sposób, nie wiedząc czym są kule, stoimy przed prawdziwą starożytną tajemnicą. Od odkrycia na Ziemi pierwszych niesamowitych kul minęło już sporo okrągłych rocznic. A dyskusja nad ich pochodzeniem toczy się, toczy i toczy… Na największą z dziwnych kul zbudowaną z litego granitu nie można wdrapać się bez sprzętu do wspinaczki. Najmniejsze mieszczą się w dłoni. Wystają ze zwartych skał jak skamieniałe piłki, sterczą na wierzchołku góry sugerując, że Syzyfowi jednak się udało, leżą porozrzucane w dżungli. W 1945 r. w meksykańskim stanie Veracruz trwała wyprawa badawcza do ruin porośniętego dżunglą miasta Olmeków, ludu znanego z upodobania do wielkich kamiennych „wampirzych” głów. Doktor Matthew W. Stirling przywykł do rzeźbiarskiego rozmachu Olmeków, którzy „zaminowali” tropikalny las kamiennymi rzeźbami. Jednak nawet na znawcy tematu zrobiła wrażenie grupa starannie wytoczonych bazaltowych kul blisko metrowej średnicy. Kolejne kule, jeszcze większe, granitowe, doktor Stirling znalazł w Kostaryce, w pobliżu Palmar Sur. I to właśnie zrobione tam zdjęcie odkrywcy na ogromnej kuli zelektryzowało archeologów i geologów w Europie. Kule z Visoko Fortuna kulą się toczy Położenie kul naniesiono w odpowiedniej skali na kartkę i wtedy okazało się, że nawet jeśli nie zostały zrobione przez ludzi, nie porozmieszczały się z własnej nieprzymuszonej woli. Ktoś musiał je przeturlać. Układy kul bez wątpienia nie były przypadkowe. Wici rozpuszczone wśród tubylczych przewodników pozwoliły na gromadzenie wszelkich doniesień o podobnych kulach. Jednak największego odkrycia najliczniejszych jak dotąd kamiennych kul dokonano bez „wchodzenia w krzaki”. Jezus wśród profesorów W 1967 roku ekipa Stirlinga podczas kolejnej ekspedycji odkryła tyle kamiennych kul, że najpracowitszy lud nie zdołałby ich wykuć i wypolerować, nawet tyrając po godzinach, w niedziele, święta i wolne soboty. Po telefonie od znajomego uczony udał się do meksykańskiego stanu Jalisco. Tam, w sąsiedztwie kopalni srebra Piedra Bola, doliczył się 22 kul ułożonych w prostokąt. Największa miała średnicę ok. 2,5 m. Widząc ekscytację badaczy, tragarz Jesus Lopez wystawił ich nerwy na próbę. – Też coś! – rzucił przez ramię, zaprzęgając konia. Zobaczyli, uwierzyli Wkrótce ekspedycja brnęła na drugą stronę wzgórza, ponieważ, jak stwierdził znudzony Jesus: „Tam to dopiero są kule! „. I rzeczywiście. Zaraz za szczytem przed podróżnikami otworzył się widok na dolinę z setkami kamiennych kul. Przeważnie były jak ze sztancy: miały 1,8 m średnicy. Tym razem nikomu nie przyszło do głowy, że ktokolwiek mógłby je wyprodukować. Geolodzy zaangażowani w sprawę, po ochłonięciu z wrażenia na widok „alei kul”, orzekli, że ich twórcą jest wulkan. 40 milionów lat temu skały wyrzucone z wnętrza ziemi na skutek równomiernie działającego ciśnienia krystalizowały, tworząc wielkie regularne bryły obsydianu. A co z granitowymi kulami z Kostaryki? Skoro nie mógł ich „wyprodukować” wulkan, uznano je za dzieło ludzi. Gdziekolwiek trafiono na kamienne kule, a znajdowano ich jeszcze wiele w różnych rejonach świata, rzadko udawało się bez wątpliwości wyjaśnić, skąd się wzięły. Rzeźbi na okrągło Nauka tłumaczy istnienie kamiennych kul na trzy sposoby 1. Mogły się utworzyć na skutek krystalizowania stygnącego materiału wulkanicznego. 2. Mogą być kulistymi konkrecjami, czyli skupiskami minerałów, tworzącymi się w skałach osadowych np. wokół ziarenka piasku. 3. Za powstawanie kul może odpowiadać mało jeszcze zbadany proces wietrzenia kulistego, polegający na odpadaniu kruszejącej skały od twardszego jądra. Kamienne owoce o rzut kulą stąd W regionie Kusyce na Słowacji znajdują się skały piaskowcowe, z których na skutek wietrzenia wypadają kamienne kule. Niektóre mają rozmiary piłki nożnej, inne, mające do 3 m średnicy, należą do największych tego typu osobliwości na świecie. Kule można zobaczyć we wsiach Klokocov-Kornica, Klin i Hlavice. Ich mieszkańcy biorą je za skamieniałe owoce pradawnych drzew. W skałach pobliskiego kamieniołomu wyraźnie widać wgłębienia po kulach. Największe mają ponad 5 m średnicy! Bardzo podobne kule znajdują się w Bośni w okolicach miasta Visoko. Robią ogromne wrażenie, ponieważ leżą na zalesionym urwisku niemal na powierzchni, a przy tym są niezwykle gładkie. W Afryce, Azji, Australii i Europie W regionie Laon we Francji w pokładzie węgla odkryto kulę z gipsu. Pod Ottosdal w RPA znaleziono ponad 200 kul ze związków żelaza, z liniami wyżłobionymi na obwodzie. Miejscowy szaman powiedział o nich: „Mają moc, bo przybyły z nieba”. Kule średnicy 35 cm, o metalicznej powierzchni, znaleziono w 1963 r. w Australii i amerykańskim stanie Arkansas. Potem identyczne kule odkryto w Meksyku i na Florydzie, a do kul australijskich dołączyły mniejsze, o promieniu do 10 cm. Kuliste tajemnice ma również Nowa Zelandia. Nawet w przydomowych ogródkach znajduje się tam ciężkie białe lub bladoróżowe kulki wielkości piłki golfowej. Bardzo twardy materiał, z którego powstały, określono jako sprężoną porcelanę. W Polsce w piaskowni pod Lelowem niedaleko Częstochowy od lat znajduje się ciemne kulki, pokryte grudkowatą powłoką stopionego kwarcu. Źródło:
tajemnicze kamienne kule z kostaryki